KIERUNEK PODRÓŻY – WĘGRY

Tegoroczny, wakacyjny wypad na Węgry – okazał się strzałem w dziesiątkę!

I nie chodzi tu tylko o pławienie się w rozkosznie ciepłych basenach termalnych, dzięki którym moje ciśnienie lewitowało gdzieś pod niebiosa.

Szóstka z plusem należy się za całokształt!

DSC_1257-kopia DSC_1494 DSC_1540 DSC_1831 DSC_1990 DSC_2045 DSC_2048

Do wyprawy w nieznane namówili nas znajomi z „porodówki” – świetni ludzie!

Kilkugodzinna podróż w upalne regiony Europy, samochodem bez klimatyzacji i niezwykle ruchliwym maluszkiem na tyłach to nie lada wyczyn. A jednak – udało się!

DSC_2062 DSC_2070 DSC_2099 DSC_2104 DSC_2108 DSC_2131 DSC_2240

Węgry – malownicze, tętniące życiem i energią – prawdziwa perełka. Umiejętnie łącząca przeszłość ze współczesnością. Na pierwszy rzut oka delikatnie zaniedbane, zakurzone, zapomniane, a jednak totalnie urokliwe i absolutnie smakowite.

DSC_2278

A więc smacznego!

DSC_2298

Teraz już wiem dokąd odlatują smoczki zimą!

DSC_2325 DSC_2333 DSC_2414 DSC_2472 DSC_2580 DSC_2619

Celem naszej podróży od początku do końca było niewielkie lecz emanujące dobrą energią miasteczko we wschodnich Węgrzech.

Nyiregyhaza to prawdziwy raj dla miłośników kąpieli termalnych. Miejscowy Aquapark dysponuje bogatą ofertą basenów i wodnych atrakcji.

Nieopodal basenów z zieleni wyłania się urocze, słone kąpielisko z rowerkami wodnymi przypominających pojazdy rajdowe, fontanną, licznymi restauracjami zasilającymi brzuchy wygłodniałych turystów oraz boiskami do uprawiania sportów plażowych.

Na terenie miasteczka znajduje się pokaźnych rozmiarów ogród zoologiczny, w którym można podziwiać przeszło 5000 zwierząt (500 gatunków). Ogród zoologiczny został sprytnie podzielony na strefy tematyczne: Australia, Afryka, Ameryka Północna, Europa oraz Ogród Śródziemnomorski. W ZOO znajduje się również tropikarium oraz oceanarium & fokarium. Naszą uwagę szczególnie zwróciły: fokarium, klimatyczne liany, rzeźby starodawnych bożków, mosty linowe i najróżniejsze kładki. Dłuższą chwilę wpatrywaliśmy się w szklaną taflę bajecznego oceanarium. Sporym wyzwaniem okazało się również przejście szklanego wybiegu, znajdującego się tuż nad wybiegiem dla słoni. Nie sposób było przejść obojętnie obok budek z orzeźwiającymi lodami oraz pamiątkami. Moja kolekcja magnesów na lodówkę ze wszystkich możliwych części świata, ciągle się powiększa.

DSC_2810 DSC_2839 DSC_2866 DSC_2895 DSC_2908

Owoce i warzywa w ilościach masowy to obowiązkowy składnik naszego menu na Węgrzech. I nie chodzi o brak środków finansowych na sycące mięska. Owoce są tam po prostu wyśmienite!

DSC_2979 DSC_3030Dobrze rozwinięta baza noclegowa: pensjonaty, hotele, kwatery prywatne bez problemu zaspokoi oczekiwania nawet najbardziej wymagających turystów.  Zaplecze pensjonatu, w którym mieszkaliśmy w pełni zaspokoiło potrzeby nasze jak również najbardziej wymagających klientów, dzieciaków.

DSC_3084 DSC_3110 DSC_3132 DSC_3217 DSC_3241 DSC_3255

DSC_3271 DSC_3297 DSC_3309

Do dyspozycji pensjonariuszy były: wspólna kuchnia z bogatym zapleczem, WiFi, stanowiska do grillowania, altanki, sprzęt do ćwiczeń, rzutki, tenis stołowy, piłkarzyki, liczne gry zespołowe, plac zabaw dla najmłodszych (wyposażony w samochodziki, kopary, wyścigówy i inne specjalistyczne pojazdy, zabawki do piasku, domek, zjeżdżalnia, tor wspinaczkowy, klocki…), urokliwy staw, huśtawki i wiele więcej.

DSC_3366 DSC_3370 DSC_3420 DSC_3469 DSC_3470 DSC_3527

Na terenie miasta, znajduje się zabytkowe otwarte muzeum etnograficzne, prezentujące wielobarwną architekturę i tradycję ludową regionów regionów Północnego Kraju Zacisańskiego. Na powierzchni 7.5 ha można podziwiać: szkołę, straż pożarną, dzwonnicę, kościół, młyn czy sklepy wielobranżowe. W sezonie letnim muzeum oferuje zwiedzającym liczne koncerty i festiwale folklorystyczne z degustacją potraw regionalnych. Nieopodal muzeum zlokalizowaliśmy pokaźnych rozmiarów park linowy, wyśmienitą lodziarnię oraz fontannę i park z drewnianym placem zabaw – raj dla najmłodszych.

DSC_3558 DSC_3595 DSC_3602 DSC_3629 DSC_3644

Węgry zachwyciły nas smakiem tradycyjnego Langosza podjadanego podczas plażowania, przekąskami piwnymi – smażonymi mini chlebkami o smaku czosnkowym (przywieźliśmy do domu 17 paczuszek, jak się później okazało w innym smaku, mniej smacznym…), stosunkowo tanim, ale niezwykle smacznym winem prosto z Tokaju, zielenią, licznymi placami zabaw, serdecznością, brakiem komarów (chwała spryskiwaczom powietrznym!), pysznymi lodami, całkiem przystępnym dla Polaków przelicznikiem cenowym, pogodą prawie’ zawsze pewną, wyśmienitą zabawą dzień i noc oraz całym zapleczem wspomnień na lata – bo o tysiącu zdjęć nie wspomnę.

Rekomendujemy!

1 Comment
  • mała mama
    Listopad 11, 2014

    Ale musiało być super, aż ochotę zrobiliście :)

Dodaj komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress