WAKE UP AND LIVE

Na co dzień jestem nadmiernie pedantyczna. Nie ogarniam nieładu, preferuję porządek. Drażni mnie bezwład, działanie – mobilizuje.

Mój sposób na relaks i ogólne wyciszenie to niekończące się porządkowanie przestrzeni, wokół mnie. Uwielbiam popijać kawę podczas ścierania kurzu, podlewania kwiatów, czy zmywania podłóg.

Ekstremalnie nieogarnięte mieszkanie doprowadza mnie do obłędu. Z reguły właśnie wtedy nachodzi mnie wisielczy nastrój i ogólna beznadziejność. Zasypiam dopiero w momencie, gdy Mój Świat błyszczy tysiącem barw – świeżo wypolerowanych powierzchni.

Pamiętam, że w szkole – nawet moja ławka symbolizowała maksymalny pedantyzm klasowy. Miliony razy ustawiane do linii podręczniki. Kolorystycznie i rozmiarowo posegregowane  przybory w piórniku. Sąsiadka z ławki (Pozdrawiam Cię Martuś!), od czasu do czasu w ramach dowcipu, delikatnie trącała moją idealnie symetryczną mini  Wieżę Eiffla z książek. Marta, kontrolowała tym samym moje błyskawicznie zmieniające się samopoczucie i czas, w którym ogarnę wszystko na nowo. Sądzę, że pobijałam wówczas prawdziwe porządkowe Rekordy Guinnessa. Tak jest po dzień dzisiejszy i fenomenalnie mi z tym.

Nauka sprawiała mi frajdę dopiero wtedy, gdy wszystko wokół błyszczało, a na biurku panował ład i porządek. Nadmiar zbędnych gadżetów, rozpraszał moją uwagę i demobilizował na maksa.

Po dzień dzisiejszy – spokojny sen, gwarantuje mi dokładnie przewietrzone i uwolnione od blokowej duchoty – mieszkanie. Łóżko posłane jak od linijki, symetrycznie zasłonięte okna. Ok, chyba faktycznie przesadzam. Teraz to do mnie dotarło.

W moim grafiku dnia – absolutnie wszystko ma swój czas i  wyznaczone miejsce.

Cenię sobie punktualność i nie znoszę się spóźniać.

Mój mąż jest totalnym przeciwieństwem mnie.

Owszem – lubi porządek. Jednak wychodzi z założenia, że na wszystko jest czas i nigdy nie należy się spieszyć. Nie dziś to jutro. W końcu Świat się nie zawali z powodu kilku nieogarniętych „w tej sekundzie” szklanek. Ponoć przeciwieństwa się przyciągają.

To prawda!

Ja pospieszam, on luzuje. Ja się spinam on masuje. Prawdziwa równowaga w przyrodzie. Do tego Karol, prawdziwy misz – masz naszych charakterów. Bywa zabawnie.

DSC_7346 DSC_7362 DSC_7366 DSC_7369Przyznaję otwarcie – należę do grona ludzi, którzy codziennie rano wyprzedzają swój budzik. Każdy dzień witam z konkretnym, wcześniej skrzętnie przemyślanym planem działania. O swoich planach i pragnieniach, mówię otwarcie. Działam, dążę, zdobywam. Jestem zaradna i praktyczna. Ruchliwa i ciekawska. Kocham życie i chce mi się żyć, gdy przy mnie są oni.

DSC_7417 DSC_7430 DSC_7501 DSC_7512 DSC_7517 DSC_7522 DSC_7551

Bywają jednak takie dni, gdy mój perfekcyjny pedantyzm mnie przerasta. Moja taktyka zawodzi. Nie działa opcja A, B bo o C nawet nie wspomnę. Wówczas odnoszę wrażenie, że nawet Słońce za oknem jakby przygasa, nad moją głową gromadzą się czarne chmury, a chwile po nich zrywa się ulewny deszcz. Pomysły z głowy wywiewa arktyczny wiatr.

Są takie momenty, gdy wrzucam na luz…

Lubię zaskakiwać. Często porywam chłopaków na spontaniczny wyjazd za miasto.

Zabieramy ze sobą jedynie: polarowy koc, termos z herbatą, kanapkowe przekąski i aparat z 3 zapasowymi kartami pamięci.

Pędzimy przed siebie nie planując nic.

Działamy spontanicznie, emocjonalnie i właśnie wtedy jest najbardziej fajnie!

Tym razem w wycieczce towarzyszył nam genialny tekturowy smok latający.

Nigdy nie przypuszczałam, że najzwyklejsza w świecie tekturowa zabawka, może nam wszystkim przynieść tak ogromne pokłady radości.

Karol radośnie biegał po łące ze smoczym towarzyszem zamocowanym przy pasie. W pogoń za synkiem udał się mąż i ja sama. Było chłodno, wietrznie, ale bardzo wesoło.

Pocieszne grafiki na szybko stworzone czarnym markerem, podbiły serce Karola.

kolarz-2-mniejszy-Od czasu do czasu wrzucam na luz, a wy?

Naprawdę warto!

 

2 Comments
  • Ula Dąbecka
    Czerwiec 9, 2015

    Pamiętam ubrania w Twojej szafie ułożone kolorystycznie 😉 zawsze Ci tego zazdrościłam; )

    • Cacynka
      Czerwiec 17, 2015

      Tej choroby nie da się wyleczyć 😀 Miło słyszeć Ula 😛

Dodaj komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress